w m logo
Instytucja Samorządu
Województwa
Warmińsko-Mazurskiego
Uwolniona

Uwolniona. Jak wykształcenie odmieniło moje życie / Tara Westover. – Warszawa : Wydawnictwo Czarna Owca, 2019. – 448 s.


"Numer jeden w kategorii Autobiografia według użytkowników portalu Goodreads w 2018 roku. Uznana za jedną z najlepszych książek 2018 roku przez:” The Washington Post”, „The Guardian”, „The Economist”, „Financial Times”, „New York Post”, „Time"- takimi rekomendacjami zamieszczonymi na okładce wydawca zachęcił mnie do przeczytania książki "Uwolniona. Jak wykształcenie odmieniło moje życie".
W przeszłości często sięgałam po różne autobiografie jednak zazwyczaj były one autorstwa powszechnie znanych osób. O autorce książki, którą miałam przed sobą nigdy nie słyszałam. Kim jest więc Tara Westover? Co takiego chce o sobie opowiedzieć czytelnikom?

 

Tara Westover przyszła na świat w 1986 roku jako najmłodsze dziecko spośród siedmiorga rodzeństwa. Wychowała się w rodzinie mormonów, w górach Idaho. Dzieci Westoverów nie były posyłane do szkoły publicznej. Fanatycznie religijny i chory psychicznie ojciec latami wmawiał dzieciom, że szkoła to zło i miejsce prania mózgów a nauczyciele tylko czyhają, by sprowadzić kogoś na złą drogę i oddać jego duszę we władanie szatanowi. Tara i jej rodzeństwo byli więc uczeni przez matkę. Edukacja domowa była jednak prowadzona dość niechlujnie a jej podstawą była Biblia. Matka była zresztą bardzo zajętą osobą, gdyż poza zajmowaniem się dziećmi i prowadzeniem domu parała się także odbieraniem porodów i „leczeniem” okolicznej ludności chociaż nie miała do tego żadnych uprawnień ani wiedzy. W domu królowało ziołolecznictwo, bioenergoterapia oraz homeopatia. Rodzina nigdy nie korzystała z opieki medycznej i lekarstw. Zdaniem ojca, lekarze to mordercy a lekarstwa - trucizna. Dzieci nie były szczepione, większość z nich nie posiadała aktów urodzenia a Tara nie znała nawet daty swoich urodzin. Ojciec trudnił się pracą fizyczną na budowie i złomowisku. Do ciężkiej pracy, często wręcz niewolniczej zmuszane były wszystkie dzieci w rodzinie. W wyniku braku rozsądku, uwagi i troski ze strony ojca, na złomowisku dochodziło bardzo często do wypadków przy pracy, grożących utratą co najmniej zdrowia a często i życia. Niejednokrotnie ofiarami były dzieci… Matka zaś na wszystko wyrażała milczącą zgodę, trzymając zawsze stronę męża. Rodzina Westover to istny tygiel patologii…

 

Tara dorastała więc w izolacji, bez przyjaciół, w poczuciu wiecznego zagrożenia oraz strachu przed światem zewnętrznym. Jedynym wsparciem byli dla niej i jej rodzeństwa dziadkowie, zarówno ze strony matki jak i ojca. Jednak i oni, poza niesieniem doraźnej i niezbyt gorliwej pomocy nigdy nie zrobili nic aby ratować swoje wnuki przed nieustanną manipulacją, fanatyzmem religijnym ojca, przemocą i upokorzeniem...

 

Pomimo traumatycznych przeżyć, jakich doświadczyła w domu rodzinnym, dorastająca Tara nie dała się stłamścić, nie pozwoliła ojcu zamknąć się w ramach zakreślonych jego paranoją. Znalazła w sobie siłę by przeciwstawić się woli rodziców i uczyć się! W wieku 17 lat rozpoczęła edukację mając w głowie zaledwie strzępki wiedzy.
„Przez całe życie instynkt uczył mnie jednego - człowiek ma większe szanse jeśli polega na sobie” – pisze Tara Westover w swojej autobiografii. I rzeczywiście, ufając sobie samej, swojej wewnętrznej sile i pragnieniom udało jej się zdobyć wykształcenie.

 

W trakcie lektury z trudem uświadamiałam sobie, że historia, którą czytam nie jest zakorzeniona w mrokach przeszłych wieków! To wszystko wydarzyło się na przełomie XX i XXI stulecia, w cywilizowanym kraju a Tara ma dziś dopiero 34 lata! W "Uwolnionej" w poruszający sposób opowiada o swojej trudnej drodze, którą musiała przejść, żeby jako dorosła, wykształcona kobieta móc odrzucić chore zasady i normy wpajane jej przez rodziców. I po to żeby odzyskać własne życie…

 

„Uwolniona” nie jest łatwą książką. Kiedy czytałam te dramatyczne opisy nie potrafiłam nie angażować swoich emocji. Odczuwałam gniew, litość, żal. Miejscami wprost niedowierzałam temu co czytam! Jednak, chociaż historia Tary Westover nie jest łatwa to nie pozwala oderwać się od lektury. Sięgnijcie po „Uwolnioną”. Naprawdę warto.

 

M.K.

 

 

 

Copyright © 2020 W-MBP. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.

Polityka prywatności - RODO